13 stycznia 2012

7 stycznia 2012

B767-33A/ER UR-AAH AeroSvit Ukrainian Airlines

W związku z listopadowym awaryjnym lądowaniem samolotu Boeing 767 reg.SP-LPC i jego uszkodzeniem, LOT wynajął dodatkowy samolot Boeing 767. Polskie Linie Lotnicze LOT S.A. podpisały umowę wynajmu dodatkowego samolotu dalekiego zasięgu B767-300ER z ukraińskim przewoźnikiem AeroSvit.
Samolot wynajęty został na zasadzie tzw. wet lease (z załogą ukraińskiego przewoźnika) na okres do 15 stycznia 2012 roku. Boeing 767 będzie obsługiwał rejsy LOT-u do Toronto i Hanoi. Pierwszy rejs LOT-u tym samolotem planowany jest 13 listopada z Warszawy do Toronto.
Konfiguracja wynajętego Boeinga jest zbliżona do tych w samolotach eksploatowanych przez LOT - 23 miejsca w klasie biznes i 182 miejsca w klasie ekonomicznej. Obsługa na pokładzie i serwis będą identyczne jak w rejsach samolotów LOT-u. Personel pokładowy AeroSvit zostanie wsparty dwoma pracownikami personelu LOT-u.
AeroSvit jest wiodącą linią lotniczą Ukrainy oferującą około 60 połączeń z 29 państwami, w tym rejsy dalekiego zasięgu do Tajlandii, Chin, Indii, Kanady i USA. Przewoźnik spełnia wszelkie wymogi międzynarodowych przepisów lotniczych i posiada wydawany przez IATA certyfikat IOSA (International Operational Safety Audit).
(za lotnictwo.net.pl)
Trwa ladowanie zdjecia...
Photo by Grzegorz Różycki (Copyright 2012)
Trwa ladowanie zdjecia...
Photo by Grzegorz Różycki (Copyright 2012)


1 stycznia 2012

Raport z Corfu - Ioannis Kapodistrias Airport (CFU / LGKR)

Okres zimowy a w szczególności styczeń, to dobry czas na remanenty i przeglądy zdjęć wykonanych podczas całego ubiegłego roku. Tym razem odchodząc nieco od formuły i tematyki bloga czyli od planespottingu na warszawskim lotnisku Okęcie, zamieszczę a niektórym przypomnę ;) spotterski raport z Korfu.
 
Będąc po raz pierwszy w 2009 roku na greckiej wyspie Korfu już po kilku dniach pobytu zrozumiałem, że jest to dla mnie wymarzone miejsce na wakacyjny wypoczynek. Przepiękne widoki i możliwości fotografowania niepowtarzalnych pejzaży, szmaragdowe morze oraz doskonała kuchnia grecka z domieszką włoskiej to było coś czego potrzebowałem. Klimat gwarantujący gorące słoneczne dni i wieczory dające wietrzne a czasem nawet deszczowe wytchnienie również zrobiły na mnie duże pozytywne wrażenie. Nie bez znaczenia jest też fakt, że odległość z Warszawy to jedyne 2h:15min lotu, co z odprawą i transferem autokarem do hotelu bez niespodziewanych opóźnień daje nam czas ok 5 godzin całej podróży. To tyle samo lub krócej niż podróż samochodem z Warszawy do Łeby. Jednak głównym magnesem, który przyciąga mnie co roku na Korfu jest perspektywa spottingu na tutejszym niepowtarzalnym lotnisku.


Z biura podróży lub "na własną rękę"

Obecnie wycieczki i wczasy na Korfu proponuje wiele biur podróży w Polsce. Ja co roku korzystam z usług Neckermanna, sprawdzonego w profilu wczasów rodzinnych. Neckermann kolejny sezon z rzędu proponuje dogodne godziny wylotów: z Warszawy o 9.15 a spowrotem z Korfu o 7.15 gwarantując pełny 7 lub 14-dniowy pobyt na wyspie. Drugą opcją są loty na własną rękę. Z Polski nie ma obecnie bezpośrednich połączeń na Korfu poza czarterami biur podróży, ale można pokombinować i ruszyć np Wizzem do Budapesztu i tam przesiadka bezpośrednio na Korfu (raz w tygodniu).

Odprawa

Podczas lotniskowej kontroli bagażu podręcznego należy liczyć się z tym, że zostaniemy poproszeni przez służby celne o rozpakowanie torby ze sprzętem fotograficznym. Tak było w moim przypadku na lotnisku w Warszawie. Musiałem odłączyć obiektyw od aparatu, zdjąć dekielek, wypakować resztę obiektywów z pokrowców i pojedynczo przepuścić cały sprzęt przez skaner. Dodatkowo musiałem zademonstrować działanie zoomu w teleobiektywie. Dlatego radzę być przygotowanym na taką nadgorliwość służb celnych aby uniknąć potem ewentualnych strat sprzętowych wynikłych z pośpiechu lub zdenerwowania.

Fotografowanie w samolocie

Pierwsze zdjęcia naturalnie robimy już w samolocie zarówno podczas startu, lądowania jak i podczas lotu. O ile podczas lotu możemy bez przeszkód używać kamery i aparatu, to jednak podczas startu i lądowania należy to robić dyskretnie aby nie narazić się na uwagę personelu pokładowego, który może nas poprosić o wyłączenie na ten czas aparatu fotograficznego.


Podczas całego lotu zdjęcia w kabinie wykonujemy tak, aby nie fotografować bez wyraźnej zgody obsługi samolotu. Zazwyczaj w każdym przypadku fotografowanie personelu samolotu spotka się z ich zdecydowanym sprzeciwem.



Kilka słów o wyspie:

Wyspa Korfu (starożytna nazwa Kerkyra) to górzysta wyspa  w Grecji, w północnej części Morza Jońskiego u wybrzeży Albanii. Stolicą wyspy i prefektury jest miasto Korfu (zwane też Kerkirą). Najwyższy szczyt na wyspie to Pantokrator (906 m n.p.m.), który pojawia się również na moich zdjęciach jako tło dla samolotów ;). Korfu to najdalej wysunięta na północ wyspa z Wysp Jońskich. Wyspa zajmuje powierzchnię 592km2. Zamieszkuje ją ok. 110tys. mieszkańców (35tys. w mieście Korfu) .Niemal 65% powierzchni wyspy zajmują użytki rolne; 55% to uprawy oliwek. Pozostałe użytki rolne to między innymi winnice, plantacje owoców (głównie cytrusów) oraz pastwiska. Duże znaczeni dla wyspy ma turystyka - Korfu jest odwiedzane każdego roku przez ponad milion turystów, a jedna trzecia mieszkańców wyspy zajmuje się turystyką i innymi usługami z nią związanymi.





Lotnisko:

Międzynarodowy Port Lotniczy im. Ioannisa Kapodistriasa znajduje się na południu stolicy Korfu. Jedyny znajdujący się na nim pas startowy (35/17) malowniczo "wchodzi" w zatokę, przez co podczas podchodzenia samolotu od strony morza mamy wrażenie lądowania na wodzie. Lądowanie od strony zatoki miałem okazję przeżyć kilkukrotnie i rzeczywiście, bliskość wody robi duże wrażenie. Tym razem lądowaliśmy od strony Wyspy, co też było bardzo ekscytującym doświadczeniem, gdyż pas jest dość krótki (2375m) a jego próg kończy się tuż nad wodą. Oczywiście robienie zdjęć przez szybę samolotu podczas lądowania na Korfu jest obowiązkowe.


Długość pasa 17/35: 2375 m
Szerokość pasa 17.35: 45m
Kod ICAO: LGKR
Kod IATA: CFU

Mapa1:                                          
Lotnisko







Mapa2:
Próg pasa 35. Na pierwszym planie betonowa tama łącząca Półwysep Kanoni (z prawej strony) z zachodnią częścią Wyspy.







Mapa3:
Próg pasa 17 i kilka metrów za nim ulica Ethniki Odos Lefkimmis wyłączana z ruchu na czas startów i lądowań.








Spotting:

Fotografowanie samolotów wokół lotniska na Korfu jest czystą przyjemnością. Nie spotkałem się z żadnym zainteresowaniem czy utrudnieniami ze strony służb lotniska, zarówno w jego okolicach jak i na samej płycie ;). Ze względu na dużą ilość miejscówek, o których za chwilę, zdjęcia można robić praktycznie o każdej porze dnia (w nocy nie robiłem zdjęć) stając w najdogodniejszym miejscu w danym momencie. Możliwości jest wiele i praktycznie każda miejscówka jest bardzo atrakcyjna. Wymagania sprzętowe można określić jako minimalne. Można zrobić sporo fajnych zdjęć zarówno obiektywem szerokokątnym jak i tele. Krajobrazy jakie pojawiają się w tle fotografowanych samolotów dają możliwość zmierzenia się ze spottingiem "bardziej artystycznym", gdzie samolot staje się dodatkiem do pejzażu Wyspy.
Często lotnisko na Korfu porównywane jest do lotniska na St. Martin ze względu na przepiękną scenerię i możliwość obserwowania samolotów przyziemiających tuż przy progu pasa. Jedynym minusem ale niestety bardzo poważnym jest niewielki ruch lotniczy. Pierwszego dnia spottingu, na 4 spędzone godziny udało mi się uchwycić tylko kilka lądujących maszyn i kilkanaście startujących. Drugiego dnia było jeszcze gorzej, kilka maszyn na ponad 5 godzin spaceru po miejscówkach. Były to sobota i niedziela, czyli potencjalnie najlepsze dni na spotting, bo właśnie wtedy jest największy ruch. Generalnie na Korfu ruch lotniczy nigdy nie był imponująco duży. W tym roku turystów było jeszcze mniej, ze względu na nieciekawą sytuacje ekonomiczną Grecji. więc i ruch lotniczy siłą rzeczy był mniejszy.

Samoloty jakie można "trafić" na Korfu to przede wszystkim Airbusy A320 Boeingi 737, rzadziej 757,  raz trafiłem na lądującego 767 EuroAtlantic Airways i oczywiście liczne mniejsze samoloty prywatne. Na większe maszyny nie ma co liczyć. Miłą niespodzianką było to, że trafiłem na polskiej produkcji samolot Dromader, jeden z dwóch, które wykorzystywane są na Korfu do lotów patrolowych tutejszych lasów. Tym razem "mój" Dromader po niskim przelocie nad krawędzią pasa pozbywał się ze zbiorników wody, która zapewne miała być wykorzystana do gaszenia ewentualnego pożaru.

Miejscówki:

1. Półwysep Kanoni:

Nasz spotting rozpoczynamy od głównego punktu programu, czyli udajemy się wynajętym samochodem na wzgórze Półwyspu Kanoni. Wzgórze znajduje się po wschodniej stronie pasa 35/17, ( na mapie nr 2 z prawej strony nad plażą) więc fotografowanie zaczynamy właśnie tam. Po dotarciu na koniec malowniczo wspinającej się stromej i jednokierunkowej drogi, bez problemu parkujemy samochód pod barami. Wybieramy ten z prawej. Jest to Captain George Taverna, z olbrzymim tarasem z widokiem na próg pasa 35. Bez problemu możemy usiąść przy jednym ze stolików, zamówić cokolwiek i siedzieć ile chcemy. Niestety widok na pas częściowo jest zasłonięty przez drzewa, ale taras jest dość długi i można się po nim przemieszczać wybierając najdogodniejsze miejsce na fotografowanie.

Z tarasu baru fotografujemy samoloty podchodzące do lądowania z lewej strony od zatoki z przepięknymi widokami na góry i samą zatokę.(obiektyw tele, godziny od rana do 12)

Miłośnicy pejzaży i krajobrazów też nie będą zawiedzeni. Widoki na tamę, klasztor i Mysią Wyspę są równie piękne jak lądujące samoloty ;)

Z tarasu fotografujemy też przyziemienia na pasie 35, oraz starty z 35 i lądowania na 17, które kończą się prawie zawsze backtrackiem na końcu pasa 35 (obiektyw od 80mm do tele, godziny od rana do 12)
  
2. Tama

Betonowa tama (widoczna na mapie nr 2) łącząca Półwysep Kanoni z zachodnią częścią Wyspy to miejscówka, którą odwiedzamy kiedy słońce zaczyna świecić w zenicie. Fotografowane z tamy jest bardzo przyjemne, jednak należy uważać na licznie przejeżdżające skutery, które praktycznie nie zwalniając mijają się z turystami jadąc po krawędzi tamy...


Ustawiając się w osi pasa i przy użyciu obiektywu szerokokątnego fotografujemy nadlatujące od zatoki samoloty uzyskując ciekawe kadry "podwoziowe";) oraz samoloty na tle gór.


Z tamy fotografujemy samoloty startujące z pasa 35 i lądujące na 17-stce w trakcie backtrack-ów. W zależności od pory dnia, możemy ustawić się lekko z lewej strony lub lekko z prawej strony osi pasa, ale i tak najlepsze godziny na fotki z tamy zamykają się między 12stą a 16stą.  

3. Plaża i tawerna po zachodniej stronie

Kiedy słońce przejdzie na zachodnią stronę ( po 16-stej), przemieszczamy się po tamie na drugi brzeg. Tam do wyboru mamy plażę na dole i tawernę na górze. Na plaży nie fotografowałem, gdyż zależało mi na bardziej oryginalnych kadrach na których samolot jest na wysokości oczu lub niżej. Polecam więc udać się do tawerny, widocznej z daleka jako żółty budynek z napisem "tawerna". Tam na tarasie dobrym zwyczajem jest zamówić sobie coś do picia i np. lody i można bez problemu fotografować. Pewnym utrudnieniem są drzewa z prawej strony, przez które nie widać nadlatujących maszyn, dlatego trzeba "nasłuchiwać" i być w gotowości do "strzału".

Z tawerny fotografujemy samoloty lądujące od strony zatoki na pas 35 oraz tradycyjnie backtrucki na 35, jednak te ze względu na dość dużą odległość mogą nam nie wyjść przez falujące powietrze. (obiektyw od 150 do tele, godziny od 16 do późnego wieczora).

4. Ulica Ethniki Odos Lefkimmis

Niestety, nie miałem okazji fotografować z tej ulicy (mapa nr 3). Znajduje się ona 15 metrów od progu pasa 17 i na czas operacji (lądowania i starty z 17) zamykany jest na niej ruch. Miejscówka dobra raczej na pochmurny dzień, gdyż praktycznie przez cały dzień będzie pod słońce. Następnym razem to sprawdzę.

5. Płyta lotniska

Zdjęcia na płycie lotniska da się zrobić praktycznie tylko podczas transferu z terminala do samolotu, przed odlotem lub po przylocie. Z samego terminala robienie zdjęć jest raczej niemożliwe, gdyż samoloty są zasłonięte przez urządzenia obsługi lotniska a i czystość szyby w terminalu pozostawia dużo do życzenia.

Przemieszczać się po Wyspie można na różne sposoby. Ja preferowałem wynajęcie samochodu, dzięki któremu bez problemu dojeżdżałem tam gdzie chciałem. Na całym Korfu bez problemu można wynająć pokój w hotelu lub w kwaterze prywatnej. W pobliżu lotniska, a nawet bardzo blisko, też zauważyłem wolne miejsca w prywatnych kwaterach. Jeśli chodzi o spotterów, to spotkałem tylko jednego wyposażonego w miarę profesjonalny sprzęt. Oczywiście turystów z kompaktami i kamerami nie liczyłem. Moim zdaniem lotnisko na Korfu powinno być  obowiązkowym punktem wypadowym na mapie każdego spottera ;) Bez problemu można połączyć dwutygodniowy rodzinny pobyt w hotelu z dwoma-trzema dniami spottingu.